Blog Parentingowy

Czego nie wolno mówić kobiecie w ciąży? 12 tekstów

Chłopiec czy dziewczynka? Ile przytyłaś? Ciąża to nie choroba, czyli to, czego nie wolno mówić kobiecie w ciąży?

czego nie wolno mówić kobiecie w ciąży

Czego nie wolno mówić kobiecie w ciąży?

Jakiś czas temu stworzyłam tekst 5 NAJGORSZYCH RAD DLA MAM, który Wam się bardzo spodobał. Dlatego dziś postanowiłam na artykuł „Czego nie wolno mówić kobiecie w ciąży?”. A uwierzcie, że jest tego całkiem sporo 🙂

Kiedy byłam w ciąży, usłyszałam kilka zdań, które mnie lub bardziej zbulwersowały. Uważam, że czasami warto trzymać język za zębami. Po pierwsze, możemy zrobić przykrość drugiej osobie. Po drugie, niektóre teksty zwyczajnie są nie na miejscu! Czego nie wolno mówić kobiecie w ciąży?  Oto 12 tekstów, których nie powinniśmy wypowiadać.

Zanim jednak przejdę do tych zdań, to napiszę Wam jeden tekst, który koleżanka mi powiedziała. Oznajmiła, że to jedyna rada, jakiej mi udzieli w kwestii porodu. Do dziś pamiętam jej słowa „Sandra, jak Ci zrobią lewatywę i powiedzą, żebyś spokojnie poszła do łazienki, to nie słuchaj. Nie idź spokojnie tylko ZAPIERDAL**”. Cieszę się, że wzięłam sobie tę radę do serca. Przydała się, jak żadna inna 😀 A teraz przechodzimy do tematu!

1. Ciąża to nie choroba

Oczywiście ciąża nie jest chorobą, ale to odmienny stan. Niestety nie każda przyszła mama ma możliwość pracowania do 8 miesiąca ciąży, czy mycia okien w 40 tygodniu ciąży. Niektóre wymiotują przez pierwszy trymestr, inne muszą leżeć od początku ciąży, a jeszcze inne przebywają tygodnie w szpitalu.

Za każdym razem, gdy ktoś mnie pytał o samopoczucie, mówiłam wprost, że czuję się źle. Tak było od początku. Czułam, że w końcu ginekolog powie, że coś nie tak. Kobiecy instynkt. Zanim wylądowałam w szpitalu i potem przymusowo leżałam w domu, odmówiłam praktycznie wszystkie wyjazdy (a w planach ich trochę było, w tym planowałam wypad nad morze oraz za granicę), spotkania itd. Czułam się tak źle, że do lekarza musiał mnie wozić tata Maksysia, bo sama nie byłam w stanie prowadzić auta.

Potem okazało się, że mogę urodzić wcześnie, a wszelkie czynności, w tym obowiązki domowe, w ogóle nie wchodzą w grę, jeśli chcę, aby młody urodził się w terminie.

Poza tym nie wiem, czy wiesz, ale w ciąży są różne problemy (przeczytajcie sobie o patologii w ciąży). Niektóre z nich wymagają LEŻENIA I ODPOCZYWANIA. Nawet zwykły spacer, codzienne chodzenie po schodach, wiąże się z ryzykiem przedwczesnego porodu. Jeżeli nie znasz sytuacji – nie mów kobiecie, że ciąża to nie choroba! W niektórych przypadkach może zakończyć się utratą zdrowia dziecka i matki…

Jeżeli TY dobrze się czułaś – super, cieszę się bardzo! Jednak to nie znaczy, że ja, Kasia, Basia, czy Justyna nie mogą się źle czuć. Jedna z moich koleżanek w pierwszej ciąży czuła się znakomicie. Co prawda, nie pracowała, ale bez problemu wykonywała wszystkie obowiązki domowe. Dziwiła się, że ja się źle czuje i mówiła, ze przesadzam. Potem zaszła w drugą ciążę i okazało się, że jest ona zupełnie inna niż pierwsza. Miała problem i musiała leżeć. Do dziś pamiętam, jak zadzwoniła do mnie, powiedziała, że teraz jej głupio, że powiedziała do mnie „ciąża to nie choroba”.

2. Wyśpij się na zapas!

Czego nie wolno mówić kobiecie w ciąży? Aby wyspała się na zapas!

Gdyby można było odpocząć i wyspać się na zapas, to życie od razu byłoby fajniejsze! Niestety to tak nie działa. W ciąży leżałam 3 miesiące, ponieważ Maksymilian pchał się zbyt wcześnie na świat. Wstawałam tylko do toalety. Najbliżsi mi robili obiady, żebym jak najmniej się ruszała. I wiecie co? Wcale się nie wyspałam ani nie odpoczęłam na zapas. Po kilku dniach nie spania – pobyt w szpitalu, poród, powrót do domu i zderzenie się z rzeczywistością, byłam bardzo zmęczona i jedyne, czego pragnęłam, to zwyczajnie się wyspać.

A przecież leżałam i odpoczywałam 3 miesiące, to chyba nie powinnam odczuwać zmęczenia, co nie ? 🙂

3. Poczekaj aż urodzisz!

Ciążą, a tym bardziej ciąża zagrożona, to okres, w którym każda przyszła mama ma sporo stresu. Oczywiście, oczekiwanie na maluszka to coś pięknego, niebywałego i trudno to określić słowami. Jednak w tym czasie, przynajmniej ja, skupiałam się na tym, aby ciąża przebiegała prawidłowo i na porodzie, który mi się śnił niejednokrotnie. Nie wiem jak Wy, ale ja nie miałam ochoty słuchać w ciąży tego, co mnie czeka po porodzie.

Po pierwsze, skupiałam się na swoim obecnym stanie. W późniejszym czasie, gdy już leżałam, nie obchodziło mnie, co będzie potem, a to, aby Maksymilian przyszedł na świat w bezpiecznym tygodniu ciąży.

Po drugie, KAŻDA CIĄŻA, KAŻDE DZIECKO JEST INNE. To, że Ty nie spałaś przez rok, to nie znaczy, że ja nie będę spała. To, że Twoje dziecko ma kolki, nie znaczy, że moje również. Kobiety, mamusie – nie straszmy się nawzajem! Niektóre kobiety są bardzo wrażliwe. Wiecie, że mam koleżankę, bezdzietną, która nasłuchała się tyle o porodzie, macierzyństwie, że boi się zajść w ciążę? Pytała mnie kiedyś, jak to wygląda naprawdę, bo z opowieści znajomych wynika, że do dupy i naprawdę się boi.

4. Po porodzie skończy Ci się wszystko

Ale co mi się skończy? Woda w kranie? Ketchup w słoiku? Czy co? W ciąży wiele osób mówiło mi, że mogę zapomnieć o swoim życiu, o swoich pasjach, o sporcie. Mówili, że nie będę miała czasu na prowadzenie bloga, a o bieganiu mogę pomarzyć. W pewnym momencie straciłam czujność i zaczęłam się tym przejmować. A co jeśli mają rację? Szybko oprzytomniałam i powiedziałam sobie „O nie! Mylą się”. I co? Mylili się. Oczywiście jest znacznie trudniej. Dziecko nie pies, żebym zostawiła je samo, gdy pójdę pobiegać. Jednak szukałam rozwiązania i się udało. 

Nie powiem, że to tylko kwestia dobrej organizacji. Ogromną rolę odgrywa również rodzina, która pomoże. Bardzo często prosiłam o pomoc mamę, aby przyszła do Maksysia, bym ja mogła pobiegać. Ćwiczyłam wtedy, gdy przyszła babcia Maksysia od strony taty, by się z nim pobawić.



5.Chłopiec czy dziewczynka?

O ile samo pytanie nie denerwuje, to bardziej wkurza dalsza rozmowa. Zazwyczaj słyszy się „O chłopiec, pewnie byś wolała dziewczynkę”, „Dziewczynka? Mąż pewnie chciałby syna” i moim zdaniem to jest właśnie to, czego nie wolno mówić kobiecie w ciąży. Dla wielu osób płeć nie ma znaczenia. Najważniejsze, aby dziecko było zdrowe. To się przecież liczy, prawda?

6. Będzie dziewczynka, bo odebrała Ci urodę

W ciąży (zazwyczaj) przybywa nam kilka, a nawet kilkanaście dodatkowych kilogramów. W późniejszych miesiącach brzuch jest tak duży, że ogolenie nóg graniczy z cudem. Naprawdę żadna przyszła mama nie chce słuchać, że stała się BRZYDKA. Także, jeśli zastanawiasz się, czego nie mówić w ciąży, to na pewno tego zdania 😉

7. A jak będziesz rodzić?

Zawsze powtarzam każdej osobie, że najlepszy poród to taki, gdzie urodzi się ZDROWE DZIECKO! Nie zawsze wybór zależy od mamy 🙂

8. Wreszcie się zdecydowaliście!

A pomyślałeś/aś, czy kobieta w ciąży jest gotowa na ciąże? A może długo się starali z partnerem, ponieważ mieli problemy? A może poroniła? Nie mów takich rzeczy, bo możesz kogoś zranić, nawet o tym nie wiedząc.

czego nie mówić kobiecie w ciąży

9. Będziesz karmić?

Nie, będę głodzić.

10. Planowałaś?

Tak, wpisałam sobie do planera. 

11. Kiedy następne? Najlepiej jedno po drugim

A dasz mi najpierw urodzić pierwsze? Odsyłam Cię do artykułu Pani psycholog „To kiedy dziecko?”, gdzie mówi o tym, dlaczego nie zadaje się tego pytania – ani o pierwsze, ani o kolejne.

12. To zaczniesz jeść teraz mięso?

To pytanie, które zapewne słyszała większość kobiet w ciąży, będących wegetarianką lub weganką. I ja usłyszałam. i to niejednokrotnie. „No to teraz musisz zjeść kawałek kurczaczka. pomyśl o dziecku”. Jakby ten kurczaczek miał uratować życie dziecku, to oczywiście bym zjadła 😉

Od początku mój ginekolog wiedział, że mięsa nie jem. ba, on nawet pogratulował mi decyzji 🙂 Przez całą ciążę regularnie robiłam badania, a wyniki miałam idealne. Wiecie, że w szpitalu położne pytały mnie, co robię, że mam tak dobre wyniki? Że dawno nie widziały kobiety, która miała tak ładne wyniki, w tym m.in. hemoglobinę. Oj, nawet nie wiecie, jak niektóre były zdziwione, gdy oznajmiłam, że… nie jem mięsa.

Mam wiedzę na tego, co jeść, aby nie mieć nie doborów. Zrobiłam sobie specjalne kurs dietetyka. Regularnie się badam, aby wiedzieć, czy mam jakiekolwiek niedobory. Gdy coś mnie nie pokoi, konsultuję to z lekarzem, do którego mam zaufanie. 

A Twoim zdaniem, Czego nie wolno mówić kobiecie w ciąży? Daj mi koniecznie znać w komentarzu!

 

No Comments
Previous Post
12 stycznia 2022
Next Post
12 stycznia 2022

No Comments

Leave a Reply